czwartek, 17 stycznia 2013

ROZDZIAŁ XIII

                          *perspektywa Nialla*
Poszedłem do Harrego pukałem w jego drzwi , ale on nie otwierał. Postanowiłem coś zrobić w końcu powiedziałem w sumie wykrzyczałem :
- Harry dziwko , otwieraj te drzwi albo je wywalę !
O dziwo  podziałało to i wszedłem do jego pokoju. Był cały we łzach.
- Co się stało ?
- oo...to już mnie się nie wyzywa ? - powiedział..musiałem coś na poczekaniu wymyślić , żeby nie dowiedział się od razu prawdy..
- Stary przepraszam , ale musiałem coś powiedzieć , żebyś mi w końcu otworzył.
- No dobra. No to po co ty tu ?
- Chciałem pogadać.
- Tyle to też wiem.

                   *perspektywa Harrego*
Był u mnie Niall , bardzo mnie zdziwiło , że on do mnie przyszedł , a nie Lou. Bałem się mu powiedzieć prawdę , ale chyba powinien wiedzieć , bo jest opiekunem Agathy. Gadaliśmy i gadaliśmy nie chciałem mu mówić .
- Harry powiesz mi w końcu o co chodzi ? - spytał , a ja nie wiedziałem co mam zrobić.
- Ehh..no..bo..te...tego....- jąkałem się
- Stayles do cholery powiesz mi o co chodzi ? - wkurzył się i to bardzo
- Jak mi przyrzekniesz na gumowe misie HARIBO , że nikomu nie powiesz ? - musiałem się jakoś zabezpieczyć przed tym , że Aga od razu się dowie.
- No niech ci będzie .
- Niall , masz obiecać !
- Dobra no nie unoś się tak , obiecuję. - powiedział Horan zirytowany
-  Ale na pewno nikomu nie powiesz , a szczególnie młodej ?
- Stayles ! Gadasz , albo wychodzę ! - wkurzył sie na maxa
- No ok , no bo chodzi o to , że... - i urwałem w tym momencie
- Żee.. ?
- Kocham się...w...- powtórka mojego zachowania , która zawsze irytowała wszystkich
- W Aguli ! - wywrzeszczał zarłok
- Skąd wiesz ? - byłem w szoku skąd on to wie
- Nie trudno się domyśleć. - i jeszcze bardziej mnie zdziwił. Gadaliśmy chyba tak  dobre 2 godziny.

       *perspektywa Agathy*
Kiedy dziewczyny próbowały mnie uspokoić usłyszałyśmy jakieś dziwne krzyki . Dochodziły one za ściany czyli pokoju Staylesa. Nie przejmowałam się tym i powiedziałam moim gością , ze chce zostać sama i pójść spać. Na początku nie chciały zostawić mnie samej , ale jakoś je przekonałam i wyszły , a ja zasnęłam.

      *perspektywa Nialla*
Dziewczyny wyszły z pokoju młodej , równo ze mną od Harrego.Spytałem od raz co się stało , a Dan mi odpowiedziała :
- Pogadamy jak Hazz i Aga będą spać , a teraz chodźmy na dół. Poszliśmy wszyscy na dół reszta już na nas czekała. Chcieli się wszystkiego dowiedzieć , no ale musieliśmy czekać do 23 , żeby oboje zasnęli. Pierwszy ja powiedziałem czego się dowiedziałem , mało kto był w szoku. Ale to co mi powiedziały dziewczyny , spowodowało , że popadłem w szał. Obiecałem sobie , że już nigdy nie pozwolę młodej spotkać się z tym idiotą.

    *następnego dnia rano*
O dziwo wszyscy równo wstali i zeszli na śniadanie. Ja nie byłem głodny więc postanowiłem , że zrobię je reszcie. Kiedy zawołałem ich na śniadanie i postawiłem na stole. Kazałem im jeść , a sam poszedłem na górę do pokoju Agathy , sprawdzić jej sms'y. Wiem , że nie powinienem ,m ale musiałem sprawdzić co ten dupek jej wypisywał.

    *perspektywa Agathy*
- Nialll zrobił nam śniadanie i sam nic nie zjadł ? Co to za święto ? - spytałam reszty ze zdziwieniem , biorąc jedną kanapkę.
- To jest nie normalne...o co tu chodzi ? - powiedział Harry , jedzą kanapkę. Czułam , że reszta wie o co chodzi , a nie chcą nam powiedzieć. Co chwile nas spławiali i przechodzili do nowych tematów rozmów. W końcu stanęło na tym , że rozmawialiśmy o kupnie nowego domu. Zdziwiło mnie to , przecież ten był duży wszystko mieliśmy , może troche daleko było do sklepu , centrum i studia , ale przecież dało się z tym żyć. Nie wiem o co wszystkim chodzi.

     *perspektywa Matta*
Czuje , że źle zrobiłem , chyba najlepiej będzie jak zniknę stąd. Poszedłem do łazienki , wyciągnąłem żyletkę i przejechałem sobie po żyłach na nadgarstku. Trochę zabolało , ale przy następnych nie było tak źle. Potem zaczęła mi strumieniami lecieć krew .... i straciłem przytomność , a potem już byłem na innym świecie. Zawsze będę przy niej , ale tylko duszą i tak będzie dla mnie , jej i innych lepiej.

   *perspektywa Harrego*
 Ciągle zastanawiało mnie co ten cały Matt jej powiedział , chciałem do niej iść i porozmawiać , ale Lou wybił mi ten pomysł z głowy. Może i dobrze , bo jeszcze powiedziałabym kilka słów za dużo. Nagle mnie oświeciło i wpadłem na genialny pomysł , że pojedziemy wszyscy na wakacje. Postanowiłem nie mówić na razie o tym nikomu , tylko dogadać się z naszym managerem Maxem i Paulem. Zacząłem dzwonić do Maxa , odebrał po jednym sygnale co doprowadziło mnie do szoku. A jeszcze większym było dla mnie to ,  że zgodził się , żebyśmy wyjechali gdzieś na tydzień , zaczynając od jutra. Ja w zaciesz no i biegnę do Paula powiedzieć mu , że ma od nas na tydzień wolne.  No to teraz szukam Liama. Oczywiście na początku się nie zgodził , ale jak usłyszał ,  że możemy to od razu poszukał jakiegoś fajnego domku nad jeziorem , który wynajęliśmy. Zeszliśmy na dół , byli tam wszyscy oprócz Agathy , poinformowaliśmy ich o wyjeździe. Ja chciałem do niej pójść , no ale już szedł Niall , kiedy Zayn krzyknął :
- Horan , żarłoku chodź tu ! Niech lepiej pójdzie Hazza , to w końcu jego pomysł. - on się cofnął , a ja poszedłem na górę. Bałem się , ale cóż musiałem. Najpierw lekko zapukałem do drzwi , nic się nie stało  , no to spróbowałem mocniej , ale znowu nic. Postanowiłem zobaczyć czy drzwi są otwarte , miałem szczęście , bo były. Aga leżała na łóżku i płakała podszedłem do niej i nic nie mówiąc przytuliłem ją , to było najpiękniejsza chwila , od utworzenia 1D.

   *perspektywa Agathy*
Leżałam w łóżku i płakałam , bo dowiedziałam się , że Matt nie żyję. Nie wiem dokładnie kiedy i jak Harry znalazł się w moim pokoju.  Nic nie mówił tylko przyszedł i przytulił mnie. W pewnej chwili zaczął głaskać po policzku , włosach i uspokajać mnie. Nie pytał co się stało , więc ten fakt już dużo robił. Przytuliłam się do niego mocniej , poczułam zapach jego perfum , który był taki ah.. nie do opisania. Jego tors...o matko chyba na prawdę zaczynam coś do niego czuć. W końcu przestałam płakać i sama opowiedziałam Staylesowi co się stało , poleciały mu łzy. I to wtedy ja go przytuliłam.
- Ehh...po tej całej historii , co mi opowiedziałaś zapomniałem po co do ciebie przyszedłem. - powiedział tym swoim zachrypniętym i cudownym głosem.
- No właśnie po co tu jesteś ?
- Hmmm...aaa....już wiem !
- No to mów! - powiedziałam udając , że krzyczę i uśmiechnęłam się , a on odwzajemnił uśmiech i pokazał te swoje cudne dołeczki...
- Już..już... no to tak jutro jedziemy nad jezioro na cały tydzień i masz się spakować , wyspać , bo o 6 rano wyjeżdżamy.
- Tak wcześnie ? Przecież wy nie wstaniecie. - mówiłam ze zdziwieniem
- Wstaniemy..tym się nie przejmuj jak coś to Dady Direction nas z łóżek wywali. - po tych słowach Hazzy , oboje wybuchnęliśmy głośnym śmiechem.
- A no chyba , że tak . A pomożesz mi się spakować ?
- No pewnie , ale mam warunek.
- Jaki ?
- Ty mi pomożesz potem.
- A już myślałam , że się spakowałeś ?
- No jak widzisz nie , bo ja wszystko załatwiałem. - uśmiechnął się tak pięknie , że nie wytrzymałam i przytuliłam się do niego. On wcale nie protestował , nawet mnie coraz mocniej przytulał. Nagle do pokoju wszedł Zayn i zobaczył obściskujących się nas.
- Upss....przepraszam gołąbeczki , nie chciałem przeszkadzać. - powiedział to i wyszedł z pokoju. Harry poszedł za nim , żeby z nim porozmawiać. Choć w sumie nie  było to potrzebne.

   *perspektywa Zayna*
Hazza długo już siedział u Agi , wszyscy zaczęliśmy się zastanawiać co oni tam  tak długo robią. A znając Harrego do wszystkiego jest zdolny. Akurat padło na mnie , żebym  do nich poszedł. Wszedłem bez pukania i to co zobaczyłem wprowadziło mnie w szok. Przytulali się do siebie , ja szybko coś powiedziałem :
- Upss....przepraszam gołąbeczki , nie chciałem przeszkadzać. - i wyszedłem , za mną wyszedł Styles , co było do przewidzenia. Zaczęliśmy gadać , on mi robił wyrzuty , że nie powinienem tak mówić , bo się domyśli. W sumie zastanawia , mnie co ta dziewczyna wie. Jeszcze trochę porobił mi kazań , normalnie teraz czułem się jakbym rozmawiał z Liamem. Jak skończył do sobie poszedł i zacząłem się pakować.

 *perspektywa Harrego*
Powiedziałem co miałem mu do powiedzenia i poszedłem do Aguli. Byłem strasznie wściekły na tego lalusia , ale co zrobić , ważne , że się nie wygadał.
- O już jesteś. - powiedziała Aga
- Tak. To co pakujemy się ?
- No pewnie , a może najpierw mnie ?
- Spoko , to od czego zaczynamy ?
- Hmmm....- zamyśliła się i to jeszcze jak słodko
- Torbę masz ?
- Taa...właśnie gdzie ona jest ?
- To ja mam wiedzieć ?
- Czekaj ... sprawdzę pod łóżkiem. Oooo....już mam. - no i spakowaliśmy ją , miała wielką torbę ubrań , tonę kosmetyków i biżuterii. Choć nie wiem na co jej tyle , przecież jedziemy tam tylko na tydzień i w szczególności tylko strój kąpielowy będzie jej potrzebny. Potem poszliśmy do mnie i zaczęliśmy pakować mnie , to nam poszło sprawniej niż poprzednio. W przeciwieństwie do młodej , ja miałem malutką torbę z : trzema parami rurek , dziewięcioma koszulkami ( choć nie wiem na co mi tyle , Aga mi kazała to wziąłem ) , dwiema parami spodenek , kąpielówki , skarpetki , szczoteczkę do zębów , grzebień , krem z filtrem , płyn do kąpieli , ręczniki dwa i oczywiście bokserki. No w sumie nazbierało się tego trochę , ale nie w tej ilości , co ma Agatha. Potem zaczęliśmy rozmawiać i nie wiem kiedy ona mi zasnęła , przytuliłem się do niej i też poszedłem spać.

***
HEJJ :) No to jest rozdział i to nawet dość długi jak na mnie. Opłacało się pisać go przez 3 dni ;) Mam nadzieję , że się podoba. Do następnego <33
  ~Agula

środa, 2 stycznia 2013

ROZDZIAŁ XII

                 *trzy lata później*

Agatha  ma 16 lat , nie chodzi do szkoły przez 1D. Wszyscy postanowili , że skończy naukę , bo i tak będzie nadal z nimi mieszkała i chłopaki będą ją utrzymywać  , ponieważ i tak nie mają po robić z kasą.

Niall ma 22 lata , nadal zajmuje się Agą , choć tak naprawdę tylko Liam , ostatnio się nią interesuję. Nic po za tym sie u niego nie zmieniło. Nadal jest samotny.

Liam ma 22 lata , zaręczył się z Dan i po za tym nic nowego nie ma.

Harry ma 21 lat , co chwile ma nowe dziewczyny i peło kochających się w nim fanek. Ale on jest zakochany w jednej osobie lecz nikt oprócz nie wie w kim. Oczywiście tylko mu się tak wydaje bo reszta zespołu wie co się święci.

Zayn ma 22 lata , jeszcze nie znalazł swojej drugiej połówki ale nadal szuka. Po za tym nic nowego się nie zmienia.

Louis ma 23 lata , poznał pewną dziewczynę o imieniu Eleanor , ale o niej to później. Wszystko wygląda na to , że Lou trochę wydoroślał , przepraszam stał się tylko poważniejszy przy rodzicach.

Z Angeliką nie wiadomo do końca co się stało miała wrócić na trochę do Polski , ale jej samolot miał wypadek czy coś takiego. Nie ma żadnych informacji o niej nikt.

Pojawią się również nowe osoby które dużo namieszają albo i nie ....

Matt Donnster

Matt to 17 latek , najlepszy przyjaciel z dawnej szkoły Agathy. Jest w niej zakochany i niedługo jej to wyzna. Ma bzika na punkcie swojej twarzy i włosów.  Uwielbia modę. Jego przezwiska to : twarzyczka , teletubiś i wysoki.

Eleanor Calder

Eleanor to 22 latka , która jest dziewczyną Louisa. Na razie nie zajmuje się niczym konkretnie. Najwięcej czasu spędza z Agathą i Danielle. To są teraz trzy najlepsze przyjaciółki , choć w różnym wieku. Jej przezwiska to : El , Ela, ładniutka i modelka.


                           * perspektywa Agathy*
Siedzimy sobie wszyscy w salonie znaczy się : ja , Liam , Louis, Harry , Zayn , Niall , Dan i El. Niedługo ma przyjść Matt. Teraz oglądamy jakieś nudne seriale. Wszyscy są znudzeni. Oczywiście Horan je żelki i się z nikim nie dzieli , Lou i Ela się obściskują , Zayn przegląda się w telewizorze co chwila , Liam i Dan tulą się do siebie , Harry się ciągle na mnie gapi , a ja ? Ja pisze sms'y z Mattem i ma zaraz tu po mnie przyjść , bo zaraz nie wytrzymam z nimi.

                                   * perspektywa Matta*
Nie mogę się doczekać , aż w końcu ją zobaczę i powiem co do niej czuję. Wiem , że będzie to trudne ale muszę jej wreszcie o tym powiedzieć , że ją kocham. Już jestem pod drzwiami całej "rodzinki". No to dzwonię. Otworzył mi o dziwo Horan.
- O siema Matt , wejdź . - powiedział
- No cześć , a jest Aga ?
- Głupich pytań się nie zadaję. - odpowiedział mi z ironią , a ja mu na to :
- Ale to zawsze ty je zadajesz...
- Oj..tam..oj tam...Aagula ! - wrzasnął i w drzwiach pokazała się moja kochana. Jak zawsze piękna obojętnie w czym byłaby ubrana. Podeszła do mnie i przytuliła jak zawsze na powitanie. Jak to zrobiła myślałem , że jestem w niebie. Niestety nie trwało to za długo.
- Myślałam , że już nie przyjdziesz. - powiedziała swoim słodkim głosem
- No jak bym mógł nie móc ? To co robimy ? - spytałem ją ?
- Nie wiem..idziemy gdzieś ?
- Ok , ale gdzie ?
- O to to już się nie martw.
- Ludzie..ja tu nadal jestem i macie nie łazić po lasach i daleko nie odchodzić i być w domu o 20.- mówił Niall
- No dobra tatuśku..- powiedziała Aga
No i wyszliśmy. Poszliśmy do parku w samym centrum naszej dzielnicy. Zaprowadziłem ją na ławkę przy drzewie gdzie pierwszy raz się spotkaliśmy po za szkołą.

                                * perspektywa Agathy*
W pierwszej chwili  nie poznałam tego miejsca , ale potem przypomniałam sobie , że tu się pierwszy raz spotkaliśmy. Zdziwiłam się , nie wiedziałam co on kombinuje , ale nie wyszło to na dobre.Powiedział mi , że mnie kocha , ja mu nie uwierzyłam i od razu po jego słowach pobiegłam prosto do domu. Myślałam , że jest moim przyjacielem i tylko nim , a teraz mi mówi takie coś. Wparowałam do domu i od razu byłam w swoim pokoju , zamknęłam drzwi na klucz i rozryczałam się. Niall zaczął coś wrzeszczeć , ale już nie wiem co.
Po jakiś 5 minutach pod drzwiami miałam wszystkich domowników , lecz nie obchodziło mnie to jakoś.
Nie dawali mi spokoju , co chwilę pukali i darli się , żebym otworzyła drzwi. Powiedziałam , że wpuszczę same dziewczyny ale pod jednym warunkiem , jak chłopacy sobie pójdą. Powiedziałam im wszystko i zaczęłam znowu płakać.

                          *perspektywa Nialla*
Bałem się o nią. To w końcu moja mała Agatka , za którą jestem odpowiedzialny. A jak on coś jej zrobił ? Nie , musze się jak najszybciej dowiedzieć co się stało , a teraz pójdę do Hazzy , bo też płacze może on się chociaż mi wygada. - pomyślał

****
HEJ :* Pora na małe zmiany , mam nadzieję , że się podoba :D Nowy rozdział niedłygo i liczę na jakieś miłe komentarze :) Za wszelkie błędy PRZEPRASZAM <3
~Agula

niedziela, 30 grudnia 2012

ROZDZIAŁ XI

** - No jak to w jakim ? W twoim ! - powiedział Liam
- Czemu ? - spytał Malik
- To pytanie już do młodej . - odpowiedział mu Dady Direction

**
 - A bo ja powiedziałam , że nie wyjdę z pokoju już dziś..
- No dawaj młoda będziemy siedzieć w salonie i oglądać filmy - powiedział Zayn
- No nie wiem..
- Proszę - zrobił slodkie oczka Malik
- No okey
Siedzieli wszyscy w salonie , chyba można to tak nazwać , bo Niall , leżał o jadł żelki , Zayn siedział przed telewizorem udająć , że to lustro. Harry leżał gapiąc się na siedzącą w fotelu Agathę . Liam gadał przez telefon z Paulem , a Louis wcinał marchewki i się wszystkiemu przyglądał. Po godzinie takiego zamętu , że każdy nie wiedział co robi , dowiedzieli się , że mogą wrócić do swoich pokoi. Każdy poszedł do siebie spać. Rano coś koło 6 rano wstał :Liam , Zayn , Louis i Harry aby przygotować dom na urodziny Nialla.
Koło 7 wstała Aga , bo chłopaki zaczęli mocno hałasować. Harry opowiedział jej o planie , który mają na dziś przygotowany. O 8 wstał Horan. Wszystko poszło zgodnie z planem , bo on nawet ie pamiętał o tym , że ma urodziny. Wieczorem odbyła się impreza dla całej rodziny i najbliższych przyjaciół.

***
Hej :** Nie narzekajcie , że rozdział jest taki krótki , ale ja to teraz robię specjalnie. Nowa notka po nowym roku. I wtedy będą długie rozdziały i wszystko będzie tak jak zaplanowałam na początku :D SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2013 Z 1D , SPOTKANIA ICH I CZEGO TAM JESZCZE CHCECIE ! KOCHAM WAS <3

~Agula

niedziela, 16 grudnia 2012

Rozdział X

Chciałabym zadedykować ten rozdział : Patrycji ( patriciaa480 )  bez , której nie wiedziałabym co napisać ;c 

Nastał ranek , Agatha przebudziła się. Na jej nogach spał Hazza.Chciała wstać ale nie miała jak. zaczęła szturchać Harrego , a on wo gule nie drgnął. Nagle do pokoju wbiegł Louis i zaczął się drzeć :
- Aga ukryj mnie bo Niall mnie goni !!
- Połóż się pod Hazze to cie nie znajdzie. - powiedziała
- No ok , czekaj jakim cudem tu jest Harry ?
- I tak tego nie zrozumiesz...
- Dobra to mogę się gdzieś schować ?
- Jak już musisz , ale ja idę do kuchni.
Kiedy Agula zeszła do kuchni zobaczyła Liama robiącego śniadanie. Zaczęli ze sobą rozmawiać , gadali dość długo , aż do kuchni nie wbiegli Lou , Hazz i Niall.
- Uspokójcie się debile ! - wrzasnął Li
Chłopacy nie zwrócili na niego uwagi i dalej się gonili po całym domu. Na dół zszedł Zayn , który był wściekły i wykrzyczał :
- Co tu się do jasnej ciasnej dzieje ?!?
- Ooo..jaśnie książę wstał . - powiedział Lou
- Coś ty powiedział ? - uniósł się znowu Malik
I teraz cała czwórka zaczęła się gonić , po chwili dołączył do nich Liam , który chciał ich uspokoić. Agatha nie przejmowała sie nimi i poszła się ubrać. Chłopacy nadal gonili się po całym domu , a Aga zdążyła posprzątać swój pokój , łazienkę i pokój Nialla. Postanowiła wyjść z domu , była już 13 , a oni dalej byli w piżamach i biegali po całym domu. Agula świetnie się bawiła , najpierwposzła to Centrum Handlowego na zakupy. Spotkała tam Dan , pochodziły razem po sklepach. Chciały już wracać do domu , ale przypomniałyście sobie , że Niall ma jutro urodziny. Postanowiłyście kupić mu prezent , nie mogłyście wymyślić co mu kupić , więc postanowiłyście , że kupicie mu tort i zorganizujecie imprezę.
- A czemu nie mogą się tym zająć chłopacy ? - spytała Dan
- Wiesz jak wychodziłam z domu to oni nadal się gonili po całym domu.
- Co ?!
- Potem ci opowiem , to idziemy zamówić tort ?
- Okej.
Zamówiłyście największy jaki się dało i oczywiście w ulubionej cukierni Horana w mieście. Wracały już do domu , kiedy nagle zadzwonił telefon Agathy. Okazało się , że to ochroniarz  Paul , kazał jej wracać do domu.Gdy już były okazało się , że w domu panóje istny haos , jakby przeszedł churagan.
- Co tu się stało ? - spytała Aga
- No jakby ci tu powiedzieć ... - zaczoł gdybać Zayn
- Słucham ! - wykrzyknoł loczek
- Pokłóciliśmy się o .. - mówił Louis
- O kogo ?!? - dopytywała się zirotowana Aga
- O ciebię ... - powiedziała Liam
- Że co ?!? - wykrzyczał loczek
- No właśnie  to .. - odpowiedział jej Lou
- Louis ! - wrzasnął Payne
- No dobra zamknę się... - powiedział posłusznie Tomilson
Agatha nie mogła dojść do siebie po tym co usłyszała . Poszła , a właściwie pobiegła do swojego pokoju i zaczęła płakać. Niall chciał pójść do niej , ale Dan mu zabroniła. Posprzątali cały dom i przygotowali kolację. Aga nawet nie zeszła na dół , więc Liam poszedł do niej z kanapkami , zrobionymi przez Harrego.
Na początku nie chciała go wpuścić do pokoju  , ale pod groźbą oddania kanapek Horanowi , otworzyła mu drzwi. Zjedli razem kanapki i Agulka spytała :
- Kto robił te kanapki ? Bo na pewno nie Niall.
- To masz racje , on połowę już zjadł przed kolacją. To zasługa Hazzy.
- Ooo..to możesz mu powiedzieć , że pyszne.
- A sama nie możesz tego zrobić ?
- Nie
- Czemu ?
- Bo ja już dziś nie wyjdę z pokoju.
- Dlaczego ?
- To jakiś wywiad czy coś ?
- Nie no , ale..
- Ale co ? A tak po za tym nie idziesz do Dan ?
- Dobra nie ważne .. , Daniell już sobie dawno poszła.
- Aha..  a tak w ogóle dowiem się po co tu przyszedłeś ?
- Może..
- Co to ma znaczyć ?
I rozmawiali tak z dobrą godzinę do puki w pokoju nie pokazał się Zayn , mówiąc :
- Jesteśmy otoczeni !
- Że co proszę ? - spytała Aga
- Przez fanki ! - wykrzyczał Malik
- Dobra to musimy zebrać się w jednym pokoju i nie wychodzić z niego do rana . - powiedział Dady
- Nie zapomniałeś o czymś ? - dopytał Zayn
- A no tak i jeszcze wszędzie musi być ciemno ! - krzyknął Payne
- No ok , a w którym pokoju będziemy siedzieć ? - spytała Agatha
- No jak to w jakim ? W twoim ! - powiedział Liam
- Czemu ? - spytał Malik
- To pytanie już do młodej . - odpowiedział mu Dady Direction

HEJ :** Przepraszam , że tu tak dawno nic nie dodawałam , ale nie miałam czasu i weny ;( Nie będę się tłumaczyć , bo pewnie i tak Was to nie interesuje ;/ Postaram się dodać kolejny rozdział Trochę szybciej . A no i jest to już 10 rozdział więc z tej okazji zdjęcie 1D
To do napisania i mam nadzieję , że nie jesteście źli i mi wybaczycie. Oraz , że się podoba <33
~Agula