*perspektywa Harrego*
Poczułem jak ktoś zaczyna mnie budzić, okazało się, że był to Niall, powiedział, że jesteśmy na miejscu i mam obudzić Agathę. Oczywiście ja tego nie zrobiłem tylko wziąłem Agę na ręce i zaniosłem do jej pokoju.
Położyłem ją na łóżku, przykryłem kocem, pocałowałem w czoło i poszedłem po nasze bagaże.
* 3 godziny później*
Siedzieliśmy z chłopakami w salonie i rozmawialiśmy co dalej będzie, nowa płyta trasa, więcej koncertów itd. Szczerze mówiąc nie chciałem o tym rozmawiać, bo wiedziałem, że jeśli pojedziemy w trasę nie będę mógł się widywać z Agą, a jak zaczniemy pracę nad nową płytą to nie będę miał dla niej czasu to było dla mnie strasznie przygnębiające. Nie dawałem po sobie poznać, że coś mnie trapi, ale moi przyjaciele i tak się skapnęli, że coś jest nie tak. Nie chciałem im wyjawiać sam naszej tajemnicy. Znaczy się mojej, Agathy i Liama. Nie odpowiedziałem im nic i zacząłem się bawić telefonem. Zobaczyłem co się dzieję na twitterze, a tam hasło w trendsach : #Harry&AgathaLove. Nie wiedziałem o co chodzi, wszedłem na profile chłopaków, a na nich zdjęcie moje i Agi jak śpimy w samochodzie. Spojrzałem na nich jak na debili, a oni zaczęli się śmiać. Pokiwałem z głową z niedowierzaniem i w tym samym momencie podeszła do mnie Agatha, i mnie pocałowała. Byłem zdziwiony i zaskoczony jej zachowaniem, ale oddałem pocałunek. Po jakiś trzech minutach oderwaliśmy się od siebie. Lou, Niall i Zayn zaczęli gwizdać i wiwatować, a Liam powiedział:
- No w końcu przestaliście się ukrywać.
- Kiedyś trzeba było przestać. - mówiła Agatha
- Czemu to zrobiłaś? - spytałem ją szeptem, a ona odpowiedziała:
- Chłopacy i tak już się domyślali, a ja miałam dość udawania. - pocałowała mnie w policzek, a ja ją sobie posadziłem na kolanach i mocno przytuliłem.
- Kocham Cię. - powiedziałem w jej szyję i pocałowałem ją.
- No to co robimy? - spytał Liam
- Oglądamy film! - wszyscy krzyknęli w tym samym czasie, a po chwili na telewizorze ukazała się pierwsza scena "Szybcy i wściekli 3". To był jeden z lepszych dni.
*******
Hej <3
Wracam po długiej przerwie, aby dodać ostatni rozdział i epilog, ponieważ mam pomysł na ten blog, ale nie umiem tego opisać w słowach. Także zaraz dodam epilog i kończę ten blog.
Pozdrawiam,
Agula ;*
sobota, 8 marca 2014
poniedziałek, 2 września 2013
Zawieszenie !
Wiem, zawiodłam, ale na ten blog pomysłu i weny jest brak ;c
Nie wiem kiedy wrócę, ale wiem, że wrócę <3
Puki co zapraszam na nowe opowiadanie, na które puki co jest wena :D
http://jedyna-milosc-1d.blogspot.com/
zapraszam i do następnego <3
Agula ;*
Nie wiem kiedy wrócę, ale wiem, że wrócę <3
Puki co zapraszam na nowe opowiadanie, na które puki co jest wena :D
http://jedyna-milosc-1d.blogspot.com/
zapraszam i do następnego <3
Agula ;*
poniedziałek, 29 lipca 2013
Rozdział XIX
*perspektywa Nialla*
Graliśmy w butelkę każdy dostawał coraz dziwniejsze pytania i zadania, ale najgorsze miał Harry. No niestety trzeba ich ze swatać, to trzeba go wymęczyć o uczucia. W pewnym momencie Zayn zaproponował napoje z procentami, każdy się zgodził. Jedyny Liam nic nie wypił, ja pozwoliłem Agathcie na jednego drinka. Strasznie zdziwiło mnie zachowanie Hazzy wypił dwa piwa i to był koniec. Dziwne jak na niego, no cóż pewnie chce wiedzieć co będzie wyprawiał. Postanowiliśmy obejrzeć jakiś film, Lou wybrał jakiś horror, którego tytułu za bardzo nie pamiętam. W połowie niego Louis i Zayn już spali, a po chwili dołączyłem do nich.
*perspektywa Agathy*
Oglądaliśmy jakiś horror, co chwila były jakieś straszne sceny, a ja się do Harrego przytulałam. Nie było innego wyjścia, bo tylko ja z nim na kanapie siedziałam. W połowie filmu Pasiasty i Lusterko już spali, po jakimś czasie dołączył Żarłok i zostałam tylko ja i Hazza, bo Liam poszedł po coś do picia do kuchni. Nawet nie wiem kiedy, zasnęłam.
*rano*
Przebudziły mnie jakieś jęki, ciekawska ja jak zwykle musiała sprawdzić co to takiego jest. Kiedy otworzyłam oczy zobaczyłam, że leże na kanapie, a chłopaki na podłodze. Liam miał najgorzej, bo na nim spali Zayn i Niall w dość dziwnej i dwuznacznej pozycji i na do datek tego na nich był jeszcze przytulający się Larry. Zauważyłam, że Payne się obudził chciałam go jakoś stamtąd ratować, ale nie wiedziałam jak i zaczęłam się śmiać jak głupia. I zadziałało to, bo chłopaki się obudzili i uratowali Dadego.
*około 13*
- Ludzie pakujemy się, bo za dwie godziny wracamy do domu ! - wrzeszczał Lou
- Dziś ?! - zdziwił się Zayn
- A no dzisiaj, chyba, że chcesz kolejny tydzień spędzić w domu przez ulewy ? - spytał go Liam
- No nie- przytaknął mu Malik
- To jazda do swoich pokoi pakować się już ! - krzyknął Harry i każdy poszedł do swojego pokoju. Kiedy zaczęłam składać ciuchy i chować je do walizki, poczułam jak ktoś przytula mnie od tyłu i całuje po szyi.
- Harry, przestań. - powiedziałamorbie
- Nie mam najmniejszego zamiaru, nie po to się rano pakowałem, żeby mieć ich z głowy i chwilę dla nas.
-Hazzuś kochanie, ale jak któryś z chłopaków nas przyłapie to co wtedy ?
- Hmm....nie pomyślałem o tym, a jeszcze nie chce się ujawnić.
- Ja też. - powiedziałam i go pocałowałam i w tej chwili drzwi do pokoju się otworzyły. Odskoczyliśmy od siebie poparzeni i zobaczyliśmy kto to. A był to Liam.
- A wy co ? Wyglądacie jak byście ducha zobaczyli.
- No, bo myśleliśmy, że to nie ty. - powiedział mój chłopak. Nadal nie mogę się przyzwyczaić jak to super brzmi.
- Ja się w sumie wam nie dziwie, ale nadal tego nie rozumiem. - zwrócił się do mnie Payne
- Oj..nie marudź co chciałeś ? -spytałam
- Powiedzieć wam, że macie się pośpieszyć, bo za pół godziny wyjeżdżamy.
- Już ? - zdziwił się Harry
- Nom, i tak wo gule cieszcie się, że Lou tutaj nie wparował, uprzedziłem go. - mówił Dady
- Dzięki, że nas kryjesz. - uśmiechną się do niego Styles
- Spoko, to ja już będę szedł.
*perspektywa Harrego*
Ulżyło mi, że to właśnie Liam przyszedł nam powiedzieć iż za chwile wyjeżdżamy.
- Spakowałeś wszystko ? - spytała z troską w głosie Agatha
- Tak skarbie, a ty ?
- Chyba tak, najwyżej jak czegoś nie będę miała to będzie w twojej torbie. - zaczęła się śmiać i po chwili do niej dołączyłem.
- To co idziemy do reszty ? - spytałem
- Tak, pewnie już się niecierpliwią. - zabrałem swoją i jej walizkę, oczywiście po długich namowach, że nie pozwolę jej niczego dźwigać.
*pół godziny później*
Siedzieliśmy już w naszym samochodzie i czekaliśmy na Nialla, który poszedł do sklepu po zapas jedzenia. Czasami mnie zastanawia gdzie ta dwójka (Aga i Horan) mieści w sobie tyle jedzenia. Zresztą nie ważne, przyszedł oczywiście nie odbyło się bez kłótni kto ma prowadzić, albo kto siedzi z przodu. W końcu stanęło na tym, że prowadzi Louis, przy nim siedzi Liam. Wiecie w razie Lou będzie za szybko jechał to Dady go uspokoi. Nasza reszta siedziała sobie z tyłu. W połowie drogi poczułem jak ktoś kładzie mi głowę na ramię, była to Agatha, ja ją otuliłem i spojrzałem na nią wyglądała słodko zasypiając na moim torsie. Po chwili i ja zrobiłem się senny i oddaliłem się do krainy Morfeusza.
*perspektywa Nialla*
Jechaliśmy już z dobrą godzinę, przed chwilą zauważyłem jak Harry śpi z Agathą, oni razem tak słodko wyglądają. Wyciągnąłem telefon i zrobiłem im zdjęcie, wszedłem w aplikacje twittera i chciałem już je dodać, ale zagadał mnie Zayn.
- A ty nie jesz ? Skończyło się żarcie czy co ?
- Nie jest jeszcze, ale jak zobaczyłem tą dwójkę to musiałem im zdjęcie zrobić.
- A chyba, że tak. Słodcy są też im zrobię zdjęcie, będzie chociaż jedna pamiątka z tego wyjazdu.
- Nom. Ej, dodajemy tą fotkę na jakiś serwis społecznościowy ?
- Właśnie chciałem je dodać na twittera. - uśmiechnąłem się do Malika
- Ej, mam pomysł cała nasza czwórka doda ich zdjęcie jak są z tym samym opisem.
- Spoko. Liam ! Dady ! Dady Direction! - zacząłem krzyczeć
- Porąbało cię ? - spytał mnie laluś
- No co ?
- Obudzisz ich.
- A no tak, dobra. Ej, Dady daj swój i Lou telefon.
- Po co ? - zdziwił się Liam
- Powiemy wam jak wrócimy do domu.
- Ok, a mam się bać ?
- Wcale, tu chodzi o nasze gołąbeczki.
- No spoko, masz. - podał mi telefony, zrobiłem zdjęcia razem z Zaynem i weszliśmy w serwis dodaliśmy tweety o następującej treści :
"@Agulka99* i @Harry_Styles takie nasze słodkie zdjęcia z wakacji..<3"
Później zrobiliśmy to samo na swoich kontach w społecznościowych i oddaliśmy im telefony.
* @Agulka99 - mój twitter, nie chciałam zmyślać albo coś podając czyjś, więc dałam swój :)
***
Hej <3 przepraszam, że mnie tyle nie było, ale nie miałam kiedy dodać, bo ciągle gdzieś wyjeżdżałam, od sierpnia się to zmieni <3 Mam nadzieję, że się podoba i czekam na komentarze.
Love,
Agula ;*
Graliśmy w butelkę każdy dostawał coraz dziwniejsze pytania i zadania, ale najgorsze miał Harry. No niestety trzeba ich ze swatać, to trzeba go wymęczyć o uczucia. W pewnym momencie Zayn zaproponował napoje z procentami, każdy się zgodził. Jedyny Liam nic nie wypił, ja pozwoliłem Agathcie na jednego drinka. Strasznie zdziwiło mnie zachowanie Hazzy wypił dwa piwa i to był koniec. Dziwne jak na niego, no cóż pewnie chce wiedzieć co będzie wyprawiał. Postanowiliśmy obejrzeć jakiś film, Lou wybrał jakiś horror, którego tytułu za bardzo nie pamiętam. W połowie niego Louis i Zayn już spali, a po chwili dołączyłem do nich.
*perspektywa Agathy*
Oglądaliśmy jakiś horror, co chwila były jakieś straszne sceny, a ja się do Harrego przytulałam. Nie było innego wyjścia, bo tylko ja z nim na kanapie siedziałam. W połowie filmu Pasiasty i Lusterko już spali, po jakimś czasie dołączył Żarłok i zostałam tylko ja i Hazza, bo Liam poszedł po coś do picia do kuchni. Nawet nie wiem kiedy, zasnęłam.
*rano*
Przebudziły mnie jakieś jęki, ciekawska ja jak zwykle musiała sprawdzić co to takiego jest. Kiedy otworzyłam oczy zobaczyłam, że leże na kanapie, a chłopaki na podłodze. Liam miał najgorzej, bo na nim spali Zayn i Niall w dość dziwnej i dwuznacznej pozycji i na do datek tego na nich był jeszcze przytulający się Larry. Zauważyłam, że Payne się obudził chciałam go jakoś stamtąd ratować, ale nie wiedziałam jak i zaczęłam się śmiać jak głupia. I zadziałało to, bo chłopaki się obudzili i uratowali Dadego.
*około 13*
- Ludzie pakujemy się, bo za dwie godziny wracamy do domu ! - wrzeszczał Lou
- Dziś ?! - zdziwił się Zayn
- A no dzisiaj, chyba, że chcesz kolejny tydzień spędzić w domu przez ulewy ? - spytał go Liam
- No nie- przytaknął mu Malik
- To jazda do swoich pokoi pakować się już ! - krzyknął Harry i każdy poszedł do swojego pokoju. Kiedy zaczęłam składać ciuchy i chować je do walizki, poczułam jak ktoś przytula mnie od tyłu i całuje po szyi.
- Harry, przestań. - powiedziałamorbie
- Nie mam najmniejszego zamiaru, nie po to się rano pakowałem, żeby mieć ich z głowy i chwilę dla nas.
-Hazzuś kochanie, ale jak któryś z chłopaków nas przyłapie to co wtedy ?
- Hmm....nie pomyślałem o tym, a jeszcze nie chce się ujawnić.
- Ja też. - powiedziałam i go pocałowałam i w tej chwili drzwi do pokoju się otworzyły. Odskoczyliśmy od siebie poparzeni i zobaczyliśmy kto to. A był to Liam.
- A wy co ? Wyglądacie jak byście ducha zobaczyli.
- No, bo myśleliśmy, że to nie ty. - powiedział mój chłopak. Nadal nie mogę się przyzwyczaić jak to super brzmi.
- Ja się w sumie wam nie dziwie, ale nadal tego nie rozumiem. - zwrócił się do mnie Payne
- Oj..nie marudź co chciałeś ? -spytałam
- Powiedzieć wam, że macie się pośpieszyć, bo za pół godziny wyjeżdżamy.
- Już ? - zdziwił się Harry
- Nom, i tak wo gule cieszcie się, że Lou tutaj nie wparował, uprzedziłem go. - mówił Dady
- Dzięki, że nas kryjesz. - uśmiechną się do niego Styles
- Spoko, to ja już będę szedł.
*perspektywa Harrego*
Ulżyło mi, że to właśnie Liam przyszedł nam powiedzieć iż za chwile wyjeżdżamy.
- Spakowałeś wszystko ? - spytała z troską w głosie Agatha
- Tak skarbie, a ty ?
- Chyba tak, najwyżej jak czegoś nie będę miała to będzie w twojej torbie. - zaczęła się śmiać i po chwili do niej dołączyłem.
- To co idziemy do reszty ? - spytałem
- Tak, pewnie już się niecierpliwią. - zabrałem swoją i jej walizkę, oczywiście po długich namowach, że nie pozwolę jej niczego dźwigać.
*pół godziny później*
Siedzieliśmy już w naszym samochodzie i czekaliśmy na Nialla, który poszedł do sklepu po zapas jedzenia. Czasami mnie zastanawia gdzie ta dwójka (Aga i Horan) mieści w sobie tyle jedzenia. Zresztą nie ważne, przyszedł oczywiście nie odbyło się bez kłótni kto ma prowadzić, albo kto siedzi z przodu. W końcu stanęło na tym, że prowadzi Louis, przy nim siedzi Liam. Wiecie w razie Lou będzie za szybko jechał to Dady go uspokoi. Nasza reszta siedziała sobie z tyłu. W połowie drogi poczułem jak ktoś kładzie mi głowę na ramię, była to Agatha, ja ją otuliłem i spojrzałem na nią wyglądała słodko zasypiając na moim torsie. Po chwili i ja zrobiłem się senny i oddaliłem się do krainy Morfeusza.
*perspektywa Nialla*
Jechaliśmy już z dobrą godzinę, przed chwilą zauważyłem jak Harry śpi z Agathą, oni razem tak słodko wyglądają. Wyciągnąłem telefon i zrobiłem im zdjęcie, wszedłem w aplikacje twittera i chciałem już je dodać, ale zagadał mnie Zayn.
- A ty nie jesz ? Skończyło się żarcie czy co ?
- Nie jest jeszcze, ale jak zobaczyłem tą dwójkę to musiałem im zdjęcie zrobić.
- A chyba, że tak. Słodcy są też im zrobię zdjęcie, będzie chociaż jedna pamiątka z tego wyjazdu.
- Nom. Ej, dodajemy tą fotkę na jakiś serwis społecznościowy ?
- Właśnie chciałem je dodać na twittera. - uśmiechnąłem się do Malika
- Ej, mam pomysł cała nasza czwórka doda ich zdjęcie jak są z tym samym opisem.
- Spoko. Liam ! Dady ! Dady Direction! - zacząłem krzyczeć
- Porąbało cię ? - spytał mnie laluś
- No co ?
- Obudzisz ich.
- A no tak, dobra. Ej, Dady daj swój i Lou telefon.
- Po co ? - zdziwił się Liam
- Powiemy wam jak wrócimy do domu.
- Ok, a mam się bać ?
- Wcale, tu chodzi o nasze gołąbeczki.
- No spoko, masz. - podał mi telefony, zrobiłem zdjęcia razem z Zaynem i weszliśmy w serwis dodaliśmy tweety o następującej treści :
"@Agulka99* i @Harry_Styles takie nasze słodkie zdjęcia z wakacji..<3"
Później zrobiliśmy to samo na swoich kontach w społecznościowych i oddaliśmy im telefony.
* @Agulka99 - mój twitter, nie chciałam zmyślać albo coś podając czyjś, więc dałam swój :)
***
Hej <3 przepraszam, że mnie tyle nie było, ale nie miałam kiedy dodać, bo ciągle gdzieś wyjeżdżałam, od sierpnia się to zmieni <3 Mam nadzieję, że się podoba i czekam na komentarze.
Love,
Agula ;*
wtorek, 18 czerwca 2013
Rozdział XVIII
*perspektywa Louisa*
Śmieliśmy się z Hazzy, no ale cóż zrobić jak się chłopak zakochał. Trzeba im tylko pomóc się zejść. Kiedy doszliśmy na plażę wybuchła ulewa, a zaraz potem zaczęła się burza. Od razu pozbieraliśmy się do kupy i pobiegliśmy w stronę domku. Niestety pech chciał, że zaczęło coraz bardziej badać i zrobiło się już błoto. Ledwo szliśmy, a do tego jeszcze się zgubiliśmy przez Nialla, który histeryzował co z nami teraz będzie i co się dzieję z Agathą. Na szczęście był z nami Dady Direction i wszystko ogarnął. Po jakimś czasie doszliśmy do domu, gdzie czekali na nas Aga przytulająca się do Harrego i chyba już śpiąca i wściekły Styles.
*perspektywa Harrego*
Stałem tak i przytulałem mój jedyny skarb do siebie. Po czasie zauważyłem, że ze strachu i zmęczenia zasnęła mi w ramionach. Po jakiś dziesięciu minutach w końcu dotarli przemoczeni cali chłopacy. Myślałem, że ich tam rozszarpię.
-UU...widać, że Agatha ma nowego chłopaka. - zaczął naśmiewać się Zayn i Lou. Po części to prawdę mówili, ale nie zdawali sobie z tego sprawy. Niall ciągle coś marudził co on zrobił, że zostawił samą Age. Nikt go już nie umiał uspokoić, dopiero jak zobaczył, że śpi mi w ramionach wyłączył katarynkę. Weszliśmy do domu i od razu zaniosłem do łóżka. Ściągnąłem jej przemoczoną bluzkę i spodnie. I przykryłem kołdrą, a sam położyłem się koło niej. Zaczęła się kręcić, chyba nie umiała miejsca sobie znaleźć, aż w końcu położyła się na mojej klatce piersiowej, uspokoiła się i spała dalej, a ja głaskałem ją i bawiłem się jej włosami.
*perspektywa Liama*
Kiedy doszliśmy czekał już na nas przemoczony Hazza z Agathą. Był nie źle wkurzony, w sumie nie dziwie mu się. Zastanawia mnie tylko jedno, dlaczego oni chcą się tak bardzo odegrać na chłopakach. No ale cóż to nie moja sprawa. Po wejściu każdy poszedł do swojego pokoju wziąść ciepła kąpiel i przebrać się. Jak byłem już gotowy postanowiłem zejść na dół i zrobić kakao.
*perspektywa Agathy*
Zaczęła się przebudzać, bo było mi już nie wygodnie i po za tym miałam dość. Kiedy już zupełnie byłam przytomna zdałam sobie sprawę, że leżę na Harrym i go przytulam, a on mnie obejmował. Nie powiem od razu zrobiło mi się miło. Tak smacznie spał, że nie chciałam go budzić, delikatnie wyszłam z jego objęć i z pod kołdry. wtedy zobaczyłam, że jestem w samej bieliźnie. Muszę to z nim potem wyjaśnić. Wyciągnęłam z szafy jakieś ciuchy na przebranie i poszłam do łazienki. Umyłam się, ubrałam, popatrzyłam na Hazze i zeszłam na dół do salonu. Po drodze wstąpiłam do kuchni gdzie spotkałam Liama. Pogadałam z nim chwile jak to sie zgubili i nie mogli trafić do domu. Również o tym, że zastali mnie i Harrego całych przemoczonych i mnie śpiącą w jego ramionach i to jak się z nas Lou z Zaynem naśmiewali z tego. Zrobiłam sobie herbatę i poszłam do salonu. Włączyłam telewizor, a tam pierwsze co wyskoczyło to informacja dziennikarzy, że 1D zrobiło sobie wakacje chcąc odpocząć przed trasą. Jakoś mnie to nie zainteresowało, ale po chwili do mnie doszły słowa dziennikarki "One Direction planuje wyjechać w wielką trasę światową za miesiąc chcą ją rozpocząć...". Wkurzyłam się na nich, że nie raczyli mnie o niej poinformować, ale znając tą bandę debili powiedzieli by mi dopiero dzień przed wyjazdem, więc się uspokoiłam. Zastanawiało mnie tylko kiedy oni chcą mnie o tym poinformować. Z rozmyśleń wyrwał mnie głos Horana:
- Co tak sama siedzisz ?
- A oglądam telewizję w spokoju.
- No właśnie widzę, jak oglądasz, chyba o czymś myślisz. - zaśmiał się
- Przed tobą raczej nic nie ukryję.
- Nie, coś jednak ukryjesz...- zamyślił się
- A co ?
- To co czujesz i myślisz.
- Może...- przeciągnęłam i zaśmiałam się. Po chwili razem z Niallem śmiałam się w najlepsze. Postanowiliśmy, zrobić chłopakom dowcip, który miał polegać na tym, że ja będę udwać pustą dziewczynę, a mój "ojczulek" ma nic nie jeść do puki reszta nie zorientuje się o co chodzi. Szczerze ? Nie wierzę w to, że się to uda, ale spróbować zawsze można. Ja się swojej próby nawet nie zdążyłam podjąć, a Payne już rozpoznał, że coś jest nie tak. Za to Horana jakoś szybko nie rozpoznali.
*godzina 19*
Nadal leje i coś czuję, że szybko nie przestanie. Siedzimy wszyscy w salonie i oglądamy jakąś durną komedię, której tytułu nie pamiętam, bo jest tak nudna. Siedzę po między Harrym, a Niallem. No jakżeby inaczej nie mogło być. Każdy już zamula, Zayn śpi w fotelu, Liam leży na podłodze i coś marudzi, że mu nie wygodnie, Louis ciągle chrupie marchewki i coś szepcze Hazzie na ucho. Niall ledwo co powstrzymuje się od nie jedzenia i przytula poduszkę, a Harry przytakuje Lou i potajemnie próbuje mnie przytulić, tzn. kładzie swoją głowę na ramieniu i lewą ręką głaszcze plecy. Nawet jest to dość przyjemne. Nagle wielki huk, oprzytomniał wszystkich, a ja ze strachu przytuliłam najmocniej jak potrafię Stylesa.
- Spokojnie Agatha, to pewnie tylko burza. - próbował uspokoić mnie loczek, ale jakoś mu to nie wychodziło. Po chwili zgasł prąd.
- Dobra ludzie, znowu nam prąd burza odcięła, nie ma sensu tego naprawiać. Więc ja i Zayn pójdziemy szukać jakiś świec albo latarek. - powiedział Dady Direction.
- Ale czemu ja ? - zaczął się wymigiwać Mulat.
- Bo tak zadecydował Liam. - powiedział Harry i obydwoje opuścili pokój. Po jakiś pięciu minutach wrócili i zrobiło się jaśniej.
- To co robimy ? - spytał Lou
- No jak to co ! Gramy w butelkę ! - krzyknął Zayn z Niallem, Harry i Liam na mnie spojrzeli, a ja powiedziałam:
- No dobra, ale pod warunkiem.
- Jakim ? - spytał Malik
- Na pytanie, prawde i zadanie, które nie będzie pod zachowaniem erotycznym.
- Okey. - krzyknęła cała piątka chórkiem i usiedliśmy wszyscy na podłodze w kółku.
- Kto pierwszy ? - spytał Niall
- Ja ! - wydarł się pan pasiasty i tak właśnie zaczęła się zabawa. Lou wylosował Harrego.
- Pytanie czy zadanie ? - spytał go
- Pytanie - odpowiedział
*perspektywa Harrego*
Zaczęliśmy grać w butelkę, oczywiście zaczynał Lou i wypadło na mnie.
- Pytanie czy zadanie ? - spytał mnie
- Pytanie. - odpowiedziałem, po chwili zamyślenia powiedział :
- Podoba Ci się Agatha ?
- Tylko szczerze ! - krzyknął Zayn. Po prostu wiedziałem, że zaplanowali to. Po chwili namysłu powiedziałem :
- Tak.
- Tylko tak nic więcej ? - dopytywał Louis, nie dawał za wygraną.
- Chciałeś wiedzieć czy mi się podoba czy nie ?
- No tak.
- No więc masz odpowiedź, nie prosiłeś mnie przecież o monolog. - po woli zaczynało mnie to wkurzać, a to był dopiero początek znając ich.
- Dobra chłopaki spokój ! - krzyknęła Aga.
- Ok, no to kręcę. - i powróciliśmy do gry. Wypadło na Malika.
- Pytanie czy zadanie ? - spytałem
- Pytanie
- Co byś zrobił jakby na świecie zbiły się wszystkie lustra? - mina Zayna bezcenna, chwile się zamyślił i odpowiedział:
- Nie wiem, chyba bym nie przeżył, bym co chwile przeglądał się w rzeczach, które odbijają. - wszyscy wybuchliśmy śmiechem, aż nas Liam nie uspokoił. Zakręcił Malik i wypadło na Agathe, wybrała pytanie.
- Jaki typ facetów ci się podoba?
- A co Malik chcesz wiedzieć czy masz u niej szanse? - rzucił Lou, no jak on coś powie to już koniec świata.
- No to tak, na pewno wyżsi ode mnie, najlepiej dobrze zbudowani, z długimi włosami, najlepiej brązowymi...- i tak zaczęła wymieniać cechy opisujące mnie dalej.
***
HEJ :**
Przepraszam, że tak późno dodaje, nie będę się tłumaczyć, bo pewnie Was to i tak nie obchodzi. Na szczęście idą wakacje i częściej będę tu pisać. Mam nadzieję, że się podoba. Do następnego <33 ~Agula
Śmieliśmy się z Hazzy, no ale cóż zrobić jak się chłopak zakochał. Trzeba im tylko pomóc się zejść. Kiedy doszliśmy na plażę wybuchła ulewa, a zaraz potem zaczęła się burza. Od razu pozbieraliśmy się do kupy i pobiegliśmy w stronę domku. Niestety pech chciał, że zaczęło coraz bardziej badać i zrobiło się już błoto. Ledwo szliśmy, a do tego jeszcze się zgubiliśmy przez Nialla, który histeryzował co z nami teraz będzie i co się dzieję z Agathą. Na szczęście był z nami Dady Direction i wszystko ogarnął. Po jakimś czasie doszliśmy do domu, gdzie czekali na nas Aga przytulająca się do Harrego i chyba już śpiąca i wściekły Styles.
*perspektywa Harrego*
Stałem tak i przytulałem mój jedyny skarb do siebie. Po czasie zauważyłem, że ze strachu i zmęczenia zasnęła mi w ramionach. Po jakiś dziesięciu minutach w końcu dotarli przemoczeni cali chłopacy. Myślałem, że ich tam rozszarpię.
-UU...widać, że Agatha ma nowego chłopaka. - zaczął naśmiewać się Zayn i Lou. Po części to prawdę mówili, ale nie zdawali sobie z tego sprawy. Niall ciągle coś marudził co on zrobił, że zostawił samą Age. Nikt go już nie umiał uspokoić, dopiero jak zobaczył, że śpi mi w ramionach wyłączył katarynkę. Weszliśmy do domu i od razu zaniosłem do łóżka. Ściągnąłem jej przemoczoną bluzkę i spodnie. I przykryłem kołdrą, a sam położyłem się koło niej. Zaczęła się kręcić, chyba nie umiała miejsca sobie znaleźć, aż w końcu położyła się na mojej klatce piersiowej, uspokoiła się i spała dalej, a ja głaskałem ją i bawiłem się jej włosami.
*perspektywa Liama*
Kiedy doszliśmy czekał już na nas przemoczony Hazza z Agathą. Był nie źle wkurzony, w sumie nie dziwie mu się. Zastanawia mnie tylko jedno, dlaczego oni chcą się tak bardzo odegrać na chłopakach. No ale cóż to nie moja sprawa. Po wejściu każdy poszedł do swojego pokoju wziąść ciepła kąpiel i przebrać się. Jak byłem już gotowy postanowiłem zejść na dół i zrobić kakao.
*perspektywa Agathy*
Zaczęła się przebudzać, bo było mi już nie wygodnie i po za tym miałam dość. Kiedy już zupełnie byłam przytomna zdałam sobie sprawę, że leżę na Harrym i go przytulam, a on mnie obejmował. Nie powiem od razu zrobiło mi się miło. Tak smacznie spał, że nie chciałam go budzić, delikatnie wyszłam z jego objęć i z pod kołdry. wtedy zobaczyłam, że jestem w samej bieliźnie. Muszę to z nim potem wyjaśnić. Wyciągnęłam z szafy jakieś ciuchy na przebranie i poszłam do łazienki. Umyłam się, ubrałam, popatrzyłam na Hazze i zeszłam na dół do salonu. Po drodze wstąpiłam do kuchni gdzie spotkałam Liama. Pogadałam z nim chwile jak to sie zgubili i nie mogli trafić do domu. Również o tym, że zastali mnie i Harrego całych przemoczonych i mnie śpiącą w jego ramionach i to jak się z nas Lou z Zaynem naśmiewali z tego. Zrobiłam sobie herbatę i poszłam do salonu. Włączyłam telewizor, a tam pierwsze co wyskoczyło to informacja dziennikarzy, że 1D zrobiło sobie wakacje chcąc odpocząć przed trasą. Jakoś mnie to nie zainteresowało, ale po chwili do mnie doszły słowa dziennikarki "One Direction planuje wyjechać w wielką trasę światową za miesiąc chcą ją rozpocząć...". Wkurzyłam się na nich, że nie raczyli mnie o niej poinformować, ale znając tą bandę debili powiedzieli by mi dopiero dzień przed wyjazdem, więc się uspokoiłam. Zastanawiało mnie tylko kiedy oni chcą mnie o tym poinformować. Z rozmyśleń wyrwał mnie głos Horana:
- Co tak sama siedzisz ?
- A oglądam telewizję w spokoju.
- No właśnie widzę, jak oglądasz, chyba o czymś myślisz. - zaśmiał się
- Przed tobą raczej nic nie ukryję.
- Nie, coś jednak ukryjesz...- zamyślił się
- A co ?
- To co czujesz i myślisz.
- Może...- przeciągnęłam i zaśmiałam się. Po chwili razem z Niallem śmiałam się w najlepsze. Postanowiliśmy, zrobić chłopakom dowcip, który miał polegać na tym, że ja będę udwać pustą dziewczynę, a mój "ojczulek" ma nic nie jeść do puki reszta nie zorientuje się o co chodzi. Szczerze ? Nie wierzę w to, że się to uda, ale spróbować zawsze można. Ja się swojej próby nawet nie zdążyłam podjąć, a Payne już rozpoznał, że coś jest nie tak. Za to Horana jakoś szybko nie rozpoznali.
*godzina 19*
Nadal leje i coś czuję, że szybko nie przestanie. Siedzimy wszyscy w salonie i oglądamy jakąś durną komedię, której tytułu nie pamiętam, bo jest tak nudna. Siedzę po między Harrym, a Niallem. No jakżeby inaczej nie mogło być. Każdy już zamula, Zayn śpi w fotelu, Liam leży na podłodze i coś marudzi, że mu nie wygodnie, Louis ciągle chrupie marchewki i coś szepcze Hazzie na ucho. Niall ledwo co powstrzymuje się od nie jedzenia i przytula poduszkę, a Harry przytakuje Lou i potajemnie próbuje mnie przytulić, tzn. kładzie swoją głowę na ramieniu i lewą ręką głaszcze plecy. Nawet jest to dość przyjemne. Nagle wielki huk, oprzytomniał wszystkich, a ja ze strachu przytuliłam najmocniej jak potrafię Stylesa.
- Spokojnie Agatha, to pewnie tylko burza. - próbował uspokoić mnie loczek, ale jakoś mu to nie wychodziło. Po chwili zgasł prąd.
- Dobra ludzie, znowu nam prąd burza odcięła, nie ma sensu tego naprawiać. Więc ja i Zayn pójdziemy szukać jakiś świec albo latarek. - powiedział Dady Direction.
- Ale czemu ja ? - zaczął się wymigiwać Mulat.
- Bo tak zadecydował Liam. - powiedział Harry i obydwoje opuścili pokój. Po jakiś pięciu minutach wrócili i zrobiło się jaśniej.
- To co robimy ? - spytał Lou
- No jak to co ! Gramy w butelkę ! - krzyknął Zayn z Niallem, Harry i Liam na mnie spojrzeli, a ja powiedziałam:
- No dobra, ale pod warunkiem.
- Jakim ? - spytał Malik
- Na pytanie, prawde i zadanie, które nie będzie pod zachowaniem erotycznym.
- Okey. - krzyknęła cała piątka chórkiem i usiedliśmy wszyscy na podłodze w kółku.
- Kto pierwszy ? - spytał Niall
- Ja ! - wydarł się pan pasiasty i tak właśnie zaczęła się zabawa. Lou wylosował Harrego.
- Pytanie czy zadanie ? - spytał go
- Pytanie - odpowiedział
*perspektywa Harrego*
Zaczęliśmy grać w butelkę, oczywiście zaczynał Lou i wypadło na mnie.
- Pytanie czy zadanie ? - spytał mnie
- Pytanie. - odpowiedziałem, po chwili zamyślenia powiedział :
- Podoba Ci się Agatha ?
- Tylko szczerze ! - krzyknął Zayn. Po prostu wiedziałem, że zaplanowali to. Po chwili namysłu powiedziałem :
- Tak.
- Tylko tak nic więcej ? - dopytywał Louis, nie dawał za wygraną.
- Chciałeś wiedzieć czy mi się podoba czy nie ?
- No tak.
- No więc masz odpowiedź, nie prosiłeś mnie przecież o monolog. - po woli zaczynało mnie to wkurzać, a to był dopiero początek znając ich.
- Dobra chłopaki spokój ! - krzyknęła Aga.
- Ok, no to kręcę. - i powróciliśmy do gry. Wypadło na Malika.
- Pytanie czy zadanie ? - spytałem
- Pytanie
- Co byś zrobił jakby na świecie zbiły się wszystkie lustra? - mina Zayna bezcenna, chwile się zamyślił i odpowiedział:
- Nie wiem, chyba bym nie przeżył, bym co chwile przeglądał się w rzeczach, które odbijają. - wszyscy wybuchliśmy śmiechem, aż nas Liam nie uspokoił. Zakręcił Malik i wypadło na Agathe, wybrała pytanie.
- Jaki typ facetów ci się podoba?
- A co Malik chcesz wiedzieć czy masz u niej szanse? - rzucił Lou, no jak on coś powie to już koniec świata.
- No to tak, na pewno wyżsi ode mnie, najlepiej dobrze zbudowani, z długimi włosami, najlepiej brązowymi...- i tak zaczęła wymieniać cechy opisujące mnie dalej.
***
HEJ :**
Przepraszam, że tak późno dodaje, nie będę się tłumaczyć, bo pewnie Was to i tak nie obchodzi. Na szczęście idą wakacje i częściej będę tu pisać. Mam nadzieję, że się podoba. Do następnego <33 ~Agula
Subskrybuj:
Posty (Atom)